Dzisiaj przychodzę do was z moimi majowymi nowościami. Jest początek miesiąca więc myślę ,że to nie wszystko ;) A więc wpadło trochę kolorówki ,pielęgnacji i oczywiście lakierków ( jakbym się mogła bez nich obejść ;) )
Pielęgnacja:
Z pielęgnacji wpadł tylko jeden kosmetyk. Jest to La Roche-Posay Effaclar. Na ten płyn/żel polowałam dosyć długi czas ,nie żebym nie mogła go znaleźć ,ale za każdym razem te 40/50 zł trochę mnie odpychało ,a że nie wiedziałam jak się sprawdzi to rezygnowałam . Na szczęście wybrałam się do M1 i w tamtejszej aptece była akurat promocja ,a więc za żel zapłaciłam tylko 26 zł . Używam go od ponad tygodnia i jest idealny ! Po pierwszym dniu zauważyłam ,że moja cera nie przetłuszcza się aż tak bardzo, a po każdym myciu żel fajnie 'napina' skórę .
Kosmetyki kolorowe:
Tusz do rzęs. Tusz z Maybelline. Pomalowałam nim moje rzęsy tylko raz i już wiem ,że się nie polubimy. Strasznie skleja rzęsy ,zbyt dużo tuszu na szczoteczce też utrudnia współpracę,a dziwny jej kształt ...hmm ,kto to wymyślał ? A więc tusz pójdzie w odstawkę i poczeka na gorsze dni kiedy to moje zapasy tuszów się skończą .Cena: ok 15 zł
Puder rozświetlający z Kobo jest całkiem okej. Nie powiedziałabym ,żeby jakoś specjalnie rozświetlał moją buzię ,ale dam mu trochę czasu i zobaczymy ;)
Cena : ok 24 zł
Szukam jakiegoś zamiennika pudru z Synergen-u,ale to z pewnością nie będzie Miss Sporty so clear. Użyłam raz i po 1-2 h moja twarz świeciła się jak kula dyskotekowa. Producent zapewnia trwałość do 7h , ale chyba na mojej buzi nie osiągnę takiego efektu. Synergen jest chyba niezastąpiony w moim przypadku ;)
Cena : ok 10 zł
Róż z Bourjois w odcieniu 38 Peach Bloom jest taką średnią brzoskwinką,trochę połyskującą. Nie mam do niego zastrzeżeń aczkolwiek trzeba trochę się namęczyć, aby ten kolor na poliku się pojawił. Jest bardziej bronzerem niż różem ,ale nie mam mu tego za złe ;)
Cena: ok 30-50 zł
Szminka z YSL. Mam co do niej mieszane uczucia ,bo z jednej strony ma piękny kolor, ale z drugiej już tak pięknie jak wygląda nie chce się nakładać. Dobrze nawilża, a zarazem podkreśla suche skórki i trzeba uważać ,aby nie nałożyć jej zbyt dużo ,bo wtedy chusteczka jest niezbędna . Opakowanie za to jest śliczne,ale jednak trochę ciężkie.
Cena : ok 120 zł
Lakiery:
Kolekcja blogerska skradła moje serce. Nie kupiłam wszystkim kolorków ,ale chyba w najbliższym czasie to zrobię ;)
Wibo Roziskrzone niebo 4 wybrany przez Miratell jest ciemnym ,połyskującym fioletem. Nie wiem dlaczego tak został nazwany ten kolor ,ale on mi roziskrzonego nieba nie przypomina ;) Fajnie wygląda na paznokciach ,malowanie też nie należy do najtrudniejszych ,ale schnięcie jest trochę za długie. Utrzymuje się ok 3 dni .
Cena : na promocji 4.99 zł , cena normalna 5.99 zł (ależ promocja !)
Następny lakier to Wibo Electric Orange 2 wybrany przez Siouxie. Lakier świetnie wygląda w buteleczce ,na paznokciach trochę mniej. Ma fajne połyskujące drobinki ,a odcień jest wyrazisty więc to coś dla mnie ;)
Cena : 4.99 zł / 5.99 zł
Wibo szaro-niebieski kolor ,aż dziwne ,że jeszcze go nie wypróbowałam . Cena : na promocji 2.99 zł
Astor kolor jasnofioletowy. Polowałam na ten kolor długi okres czasu ,aż w końcu jest mój ! Idealny ,liliowy kolor ,świetna 'pastelka' ,na lato jak znalazł ;) Fajna konsystencja ,dobrze się rozprowadza ,nie smuży , utrzymuje się 3-4 dni. Cena : ok 13 zł
Barry M Ridley Road ,o którym pisałam w poprzedniej notce ;)
Mam nadzieję ,że dotrwałyście do końca ;)
Buziaki XOXO










Brak komentarzy:
Prześlij komentarz