Z powodu nudy wiejącej z każdej możliwej strony i cudownego słońca ,którego brak ,postanowiłam ,że postawię na trójkolorowy manicure. Przy okazji wypróbowałam nowy lakier Sally Hansen ,który kupiłam na promocji w Rossmannie. Po powrocie zorientowałam się ,że mam takie już 3 odcienie ;) Cóż.. lakieroholizm ;D
- Sally Hansen Mint Sorbet
- Revlon Top Speed 603 Peachy
- Oriflame Very Me Night Fever
- Sally Hansen posiada gruby pędzelek ,typowy dla tej firmy.
- Revlon ma cienki pędzelek.
- Oriflame -pędzelek taki sam jak Revlon
XOXO



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz